9 stycznia przed godz. 8 na trasie S7 w miejscowości Łomna-Las doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. W czasie jazdy w autokarze doszło do awarii koła, które następnie odpadło od pojazdu. Pojawiły się iskry i zadymienie, jednak szybka reakcja kierowcy zapobiegła pożarowi pojazdu. Pomimo tego, że cała sytuacja wyglądała bardzo groźnie nikt nie odniósł obrażeń.
Początkowo służby ratownicze odebrały zgłoszenie o pożarze pojazdu na trasie S7 na terenie gminy Czosnów o godz. 07:49. Na miejsce zadysponowano łącznie cztery zastępy straży pożarnej z JRG Nowy Dwór Mazowiecki, OSP Czosnów i patrol policji.
Po przybyciu służb ratowniczych na miejsce zdarzenia okazało się, że w miejscowości Łomna-Las na trasie S7 (340 km) na pasie w kierunku Gdańska doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. W czasie jazdy w autokarze doszło do awarii koła, które następnie odpadło od pojazdu. Pojawiły się iskry oraz zadymienie, jednak kierowca zdołał szybko zareagować i zatrzymał pojazd na poboczu, następnie przy pomocy gaśnicy ugasił miejsce, w którym pojawił się dym. Działania kierowcy zapobiegły pożarowi. Autokarem podróżowało łącznie pięć osób. Na szczęście nie doznały one obrażeń i nie wymagały hospitalizacji.
Jeden pas jezdni trasy S7 w kierunku Gdańska w miejscu zdarzenia był zablokowany. Na miejsce podstawiony został autokar zastępczy, który zabrał osoby podróżujące uszkodzonym pojazdem w dalszą trasę. Strażacy zakończyli swoje działania na trasie S7 o godz. 08:37.
Jak przekazała w rozmowie z reporterem Kuriera Nowodworskiego komisarz Joanna Wielocha, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim, autokarem marki Setra kierował 49-letni mężczyzna. Kierowca był trzeźwy. Z tego co ustalili policjanci na miejscu zdarzenia w powyższej sytuacji doszło do awarii lewego tylnego koła w autokarze.
fot. KP PSP w Nowym Dworze Mazowieckim
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Komentarze