Kolejna edycja Nowodworskiego Forum Kobiet. Nowodworski Ośrodek Kultury zaprasza na wydarzenie pełne ciekawych spotkań i atrakcji. Wstęp na Forum Kobiet jest bezpłatny. Sprawdź, co odbędzie się tego dnia.
Nowodworski Ośrodek Kultury oraz Burmistrz Nowego Dworu Mazowieckiego Sebastian Sosiński zapraszają już 2 marca o godzinie 15:00 na kolejną edycję Nowodworskiego Forum Kobiet. To wydarzenie, podczas którego uczestnicy będą mieli okazję spotkać się z inspirującymi kobietami świata kultury, literatury i zdrowego stylu życia.
Wstęp na wydarzenie jest całkowicie bezpłatny!
Forum rozpocznie się o godzinie 15:00, a już od samego początku na gości czekać będą stoiska promocyjne lokalnych firm, degustacje oraz liczne pokazy.
Nowodworskie Forum Kobiet to nie tylko spotkania z wyjątkowymi osobami, ale także możliwość spędzenia czasu w inspirującej atmosferze, wymiany doświadczeń oraz zdobycia nowej wiedzy. Organizatorzy zapraszają do wzięcia udziału w tym wydarzeniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie wiem czy Pani Barbara jest osobą wierzącą, może to nie ma znaczenia.Rodzimy się z jakąś dysfunkcją lub talentem.Należy to sobie uświadomić.Do tego dochodzi środowisko,zdolności pedagogiczne rodziców. Albo im się nie chce i hodują dziecko jak kwiat.Podlewają,żywią.Niech rośnie,zobaczymy co z tego będzie.U mnie jedno dziecko było odważne a drugie chowało się "za spódnicę ".Postanowiłam lękliwe ośmielać. Czytałam więc wiedziałam, że mam w ręku plastelinę.Udało się.znigdy nie chodiwałam,tylko wychowywałam i nauczyłam bo mnie to interesowało.Pochodziłam z rodziny dysfunkcyjnej więc" uzdrawiałam" siebie i dzieci.Ti była bardzo ciężka praca ale mu się chciało dla nich,ich lepszego życia.



Nie wiem czy Pani Barbara jest osobą wierzącą, może to nie ma znaczenia.Rodzimy się z jakąś dysfunkcją lub talentem.Należy to sobie uświadomić.Do tego dochodzi środowisko,zdolności pedagogiczne rodziców. Albo im się nie chce i hodują dziecko jak kwiat.Podlewają,żywią.Niech rośnie,zobaczymy co z tego będzie.U mnie jedno dziecko było odważne a drugie chowało się "za spódnicę ".Postanowiłam lękliwe ośmielać. Czytałam więc wiedziałam, że mam w ręku plastelinę.Udało się.znigdy nie chodiwałam,tylko wychowywałam i nauczyłam bo mnie to interesowało.Pochodziłam z rodziny dysfunkcyjnej więc" uzdrawiałam" siebie i dzieci.Ti była bardzo ciężka praca ale mu się chciało dla nich,ich lepszego życia.