Na blisko 3,7 hektarach przylegających do ulicy Przemysłowej w Nowym Dworze Mazowieckim ma powstać zakład produkujący pieczywo. W tej sprawie wciąż trwa postępowanie środowiskowe, a inwestor musi wykonać szczegółowy raport oddziaływania tego przedsięwzięcia na środowisko, w tym na zdrowie ludzi. Nad tym opracowaniem pracują obecnie urzędnicy z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Warszawie. Z ich zapowiedzi wynika, że powstanie ono na początku grudnia 2025 r.
Urząd Miejski (UM) w Nowym Dworze Mazowieckim prowadzi procedurę środowiskową dla przedsięwzięcia polegającego na budowie zakładu produkującego pieczywo. Piekarnia ma powstać przy ulicy Przemysłowej 4 w Nowym Dworze Mazowieckim, na łącznie 8 działkach łącznie mierzących aż blisko 3,7 hektara.

Ulica Przemysłowa w Nowym Dworze Mazowieckim, fot. www.nowydwormazowiecki.e-mapa.net
Z uwagi na potencjalny wpływ dużego zakładu produkcyjnego na środowisko naturalne oraz zdrowie mieszkańców, konieczne było zaangażowanie instytucji odpowiedzialnych za opiniowanie takich przedsięwzięć. UM w Nowym Dworze Mazowieckim zwrócił się z prośbą o wydanie opinii do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie, Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Nowym Dworze Mazowieckim oraz Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie z siedzibą w Nowym Dworze Mazowieckim. Instytucje te oraz burmistrz Nowego Dworu Mazowieckiego, Sebastian Sosiński już w czerwcu 2025 r. oceniły, że dla planowanej inwestycji konieczne jest sporządzenie szczegółowego raportu środowiskowego.
Raport środowiskowy jest istotnym elementem procesu decyzyjnego w przypadku inwestycji mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Dokument ten kompleksowo ocenia wpływ przedsięwzięcia na różne aspekty środowiska naturalnego, w tym na jakość powietrza, wodę, glebę, faunę i florę oraz zdrowie ludzi. Decyzja o konieczności sporządzenia raportu środowiskowego zależy od charakterystyki inwestycji oraz jej lokalizacji. W przypadku zakładów produkcyjnych szczególną uwagę zwraca się także na kwestie związane z gospodarką wodno-ściekową, dostępnością infrastruktury technicznej oraz ewentualnym zwiększeniem natężenia ruchu drogowego.
Raport środowiskowy dla budowy zakładu produkującego pieczywo, planowanego przy ulicy Przemysłowej 4 w Nowym Dworze Mazowieckim jest obecnie tworzony przez urzędników z RDOŚ w Warszawie. Z ich zapowiedzi wynika, że powyższe opracowanie sfinalizowane zostanie do 9 grudnia 2025 r. Ostateczna decyzja dotycząca realizacji inwestycji będzie uzależniona od wyników zawartych w tym raporcie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piekarnia NOWEL?
La Lorraine
Tymczasem na Osiedlu Młodych ????️\*\*"86. Rocznica Obrony Modlina 1939" – czyli historia, dym i... disco polo?!\*\* ???????????????? Szanowni Państwo, jak co roku, wrzesień w Nowym Dworze Mazowieckim to nie tylko czas zadumy i patriotyzmu... ale też czas, kiedy z okolic Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 zaczyna się unosić tajemniczy dym – i nie, to nie są efekty pirotechniczne z rekonstrukcji bitwy! To po prostu lokalni "patryjoci" odpalają grilla na pełnym ogniu i głośniki na pełnym basie, żeby uczcić bohaterów\... oczywiście, jak nakazuje nowodworska tradycja – przy dźwiękach klasyki: **"Jesteś szalona"** i **"Ona tańczy dla mnie"**! ???????????????? I teraz mam pytanie – **czy żołnierze we wrześniu 1939 naprawdę słuchali disco polo przy dymie, żeby wprowadzić Niemców w konsternację?** Może to była tajna broń psychologiczna? Bo nie wiem, jak wy, ale jak słyszę "Majteczki w kropeczki" o 1:00 w nocy z głośnika pod szkołą, to sam mam ochotę się ewakuować – choćby do Twierdzy Modlin! Sąsiedzi z okolicznych bloków już nie potrzebują budzika – wystarczy poczekać do rocznicy. I bum! Patriotyzm na full volume. A historia? Historia się nie zmienia. Ale basy – owszem. Każdego roku głośniejsze. ???????? --- Co wy na to? Może powinniśmy ustanowić nową tradycję: "Cisza nocna ku czci obrońców Modlina"? Albo przynajmniej – strefa demilitaryzowana pod Zespołem Szkolno-Przedszkolnym nr 1 po 22:00? ????
To jedziemy z tym chlebem... 1. W Nowym Dworze Mazowieckim ktoś postanowił upiec coś więcej niż chleb – całą piekarnię na 3,7 hektarach! 2. Tak, dobrze słyszysz – 8 działek, 3,7 hektara – czyli więcej miejsca niż ma niejeden hipermarket. 3. Miasto mówi: "Najpierw raport środowiskowy, potem pieczemy!" 4. Bo wiecie, jak wpadniecie na pomysł pieczenia bułek, to najpierw trzeba zapytać… *Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska*. 5. Ci z kolei mówią: „Chcecie piec? To sprawdźcie, czy drożdże nie trują bocianów!” 6. A jakby tego było mało, to trzeba jeszcze upewnić się, że chleb nie szkodzi wodzie, powietrzu, trawie i zdrowiu psychicznemu sąsiadów. 7. Burmistrz już w czerwcu uznał, że chleb chlebem, ale papierologia przede wszystkim. 8. A wszystko to do grudnia 2025 – bo raporty trzeba robić powoli, z miłością, jak na zakwasie. 9. Pytanie tylko: po co komu 3,7 hektara piekarni? Może szykują się na zombie-apokalipsę i chcą nas wykarmić? 10. Albo to nowy projekt rządowy: *"Bułka+”*? 11. No dobra, ale skoro chleb będzie produkowany masowo, to gdzie ten chleb wyjedzie? 12. Po drogach, których... nikt jeszcze nie zbudował! 13. A pracownicy? No cóż, mogą dojeżdżać na deskorolce albo teleportem, jeśli mają. 14. Czy nie byłoby logiczne, żeby taki wielki zakład dorzucił się na budowę porządnej drogi, chodnika i ścieżki rowerowej? 15. Wiecie, z *zadaszonymi* stojakami, bo chleb nie może zmoknąć – ani rowery! 16. I nie tylko do PKP Nowy Dwór Mazowiecki, ale też do PKP Janówek – niech będzie wygodnie jak w Szwajcarii. 17. A skoro już mowa o dojeździe – co z dojazdem do schroniska dla zwierząt? 18. Bo z tego co pisze pan Michał Wu na forum (prowadzone przez Marcina Skrzypczyńskiego), do schroniska prowadzi nielegalny dojazd przez jego działkę. 19. A on ma wypis, wyrys i księgę wieczystą jak Biblia, bez żadnej służebności – więc jak to możliwe? 20. Pytanie brzmi: czy miasto rozwiązało już ten problem, czy psy dalej muszą dojeżdżać Uberem przez cudzą działkę? Dla przypomnienia: Michał Wu to właściciel działki nr 37 obręb 14-03 w Nowym Dworze Mazowieckim, przez którą – jak twierdzi – nielegalnie odbywa się dojazd do schroniska dla zwierząt. Twierdzi, że nie ma żadnej prawnej zgody na taki dojazd, nie ma wpisanej służebności, a schronisko najprawdopodobniej działa na podstawie zgody, która była udzielona na inny, obecnie nieczynny dojazd. Michał zadaje konkretne pytania: kto wskazał ten przejazd przez prywatny teren? Dlaczego nie nagłośniono utraty pierwotnego dojazdu? Czy miasto sprzedało działkę, przez którą mógłby być poprowadzony legalny dojazd? I dlaczego miasto oraz schronisko ryzykują zdrowiem zwierząt, skoro dojazd jest nielegalny? Informuje również, że zamierza ogrodzić swoją działkę i szuka firmy, która to wykona. Sprawa została zgłoszona na policję i ma pełną dokumentację nieruchomości. Pytania do władz i mieszkańców: ???? Czy nowy zakład piekarniczy oraz inne duże zakłady przemysłowe w okolicy nie powinny dołożyć się finansowo do budowy nowoczesnej drogi, chodnika oraz ścieżki rowerowej (ze stojakami rowerowymi z zadaszeniem) prowadzących do stacji PKP Nowy Dwór Mazowiecki i PKP Janówek? Byłoby to nie tylko ekologiczne, ale też bardzo pomocne dla przyszłych pracowników. ???? Jaka jest obecnie sytuacja z dojazdem do schroniska dla bezdomnych zwierząt? Czy została ona rozwiązana po interwencji właściciela działki Michała Wu, czy nadal korzysta się z nielegalnego dojazdu przez prywatny teren? Chcesz, żebym przygotował oficjalne pismo w tej sprawie do urzędu, mediów lub burmistrza?



Piekarnia NOWEL?
La Lorraine
Tymczasem na Osiedlu Młodych ????️\*\*"86. Rocznica Obrony Modlina 1939" – czyli historia, dym i... disco polo?!\*\* ???????????????? Szanowni Państwo, jak co roku, wrzesień w Nowym Dworze Mazowieckim to nie tylko czas zadumy i patriotyzmu... ale też czas, kiedy z okolic Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 zaczyna się unosić tajemniczy dym – i nie, to nie są efekty pirotechniczne z rekonstrukcji bitwy! To po prostu lokalni "patryjoci" odpalają grilla na pełnym ogniu i głośniki na pełnym basie, żeby uczcić bohaterów\... oczywiście, jak nakazuje nowodworska tradycja – przy dźwiękach klasyki: **"Jesteś szalona"** i **"Ona tańczy dla mnie"**! ???????????????? I teraz mam pytanie – **czy żołnierze we wrześniu 1939 naprawdę słuchali disco polo przy dymie, żeby wprowadzić Niemców w konsternację?** Może to była tajna broń psychologiczna? Bo nie wiem, jak wy, ale jak słyszę "Majteczki w kropeczki" o 1:00 w nocy z głośnika pod szkołą, to sam mam ochotę się ewakuować – choćby do Twierdzy Modlin! Sąsiedzi z okolicznych bloków już nie potrzebują budzika – wystarczy poczekać do rocznicy. I bum! Patriotyzm na full volume. A historia? Historia się nie zmienia. Ale basy – owszem. Każdego roku głośniejsze. ???????? --- Co wy na to? Może powinniśmy ustanowić nową tradycję: "Cisza nocna ku czci obrońców Modlina"? Albo przynajmniej – strefa demilitaryzowana pod Zespołem Szkolno-Przedszkolnym nr 1 po 22:00? ????