Reklama

Nowy Dwór Mazowiecki: Walka o lotnisko Modlinie. PPL chcą większej kontroli nad portem

Polskie Porty Lotnicze (PPL) ogłosiły w styczniu 2026 r. zamiar przejęcia większościowych udziałów w lotnisku Warszawa-Modlin. Obecnie spółka posiada 26,87 procent udziałów w porcie lotniczym, jednak jej celem jest uzyskanie pakietu kontrolnego, najlepiej poprzez nabycie udziałów od Agencji Mienia Wojskowego (AMW). Mimo tych deklaracji, zarówno AMW, jak i pozostali wspólnicy twierdzą, że dotychczas nie odbyły się żadne formalne rozmowy w tej sprawie.

PPL chcą zwiększyć swoje udziały w lotnisku Warszawa-Modlin

PPL posiadające obecnie 26,87% udziałów w spółce zarządzającej lotniskiem Warszawa-Modlin, wyraziły zainteresowanie zwiększeniem swojego zaangażowania w tym porcie. Lotnisko, położone 33 km na północny-zachód od centrum Warszawy, obsługuje głównie tanie linie lotnicze, z Ryanairem jako dominującym przewoźnikiem. Pozostałe udziały w spółce należą do samorządu województwa mazowieckiego (38,44%), AMW (30,44%) oraz samorządu Nowego Dworu Mazowieckiego (4,26%).

 

Potencjał rozwoju Modlina

W ocenie Macieja Laska, wiceministra infrastruktury i pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), lotnisko w Modlinie ma szansę znacząco zwiększyć swoją przepustowość. – Lotnisko w Modlinie ma duże szanse, aby rozwinąć się do poziomu 6-7 milionów pasażerów rocznie. Dziś możemy je wspierać tylko w takim zakresie, na jaki pozwalają przepisy. Dlatego dobrze by było, gdyby PPL objął większą liczbę udziałów – powiedział Lasek podczas spotkania z dziennikarzami, które odbyło się 15 stycznia 2026 r. Według wiceministra najbardziej logicznym krokiem byłoby przejęcie udziałów AMW. Propozycja ta zakłada odkupienie tych udziałów lub ich wymianę za udziały w innym porcie lotniczym, który ma znaczenie strategiczne dla wojska, np. w Rzeszowie-Jasionce. Jednak, jak donosi serwis internetowy Money.pl, zarówno AMW, jak i pozostali wspólnicy podkreślają, że do tej pory nie otrzymali żadnych oficjalnych propozycji w tej sprawie.

Reklama

 

Lotnisko Warszawa-Modlin ma skomplikowaną strukturę właścicielską, a decyzje w spółce wymagają jednomyślności wspólników. To właśnie ten zapis w statucie spółki wielokrotnie blokował decyzje dotyczące rozbudowy lotniska. PPL już wcześniej proponowało zniesienie zasady jednomyślności w zamian za dokapitalizowanie portu, jednak bezskutecznie. Według Marcina Daniła, członka zarządu PPL ds. finansowo-handlowych, rozmowy z udziałowcami na temat możliwych zmian właścicielskich dopiero się rozpoczną. Rozważane są różne opcje, które mogłyby przynieść korzyści wszystkim stronom.

Reklama

 

Strategiczne plany PPL

W rozmowie z portalem internetowym Money.pl, Marcin Danił, wiceprezes PPL ds. finansowo-handlowych, wyjaśnił motywy stojące za planami przejęcia Modlina. Jak podkreślił, celem PPL jest uporządkowanie nadzoru nad lotniskami na Mazowszu oraz stworzenie synergii między trzema portami lotniczymi w regionie - Lotniskiem Chopina, Modlinem oraz Radomiem. Zdaniem Daniła, centralizacja zarządzania mogłaby przyspieszyć proces decyzyjny oraz umożliwić realizację spójnej strategii rozwoju infrastruktury lotniczej w regionie. - Będąc większościowym udziałowcem, PPL mógłby włączyć lotnisko Warszawa-Modlin w swoje struktury. I uważam, że ma to sens – mamy know-how w zarządzaniu lotniskami, a trzy porty na Mazowszu zyskałyby jednego dużego operatora. Takiego, który ma chęć i możliwości inwestowania w nie – powiedział Danił. Rozmowę z nim opublikowano w serwisie internetowym Money.pl we wtorek, 16 lutego 2026 r.

Reklama

 

Przeszkody formalne i zasada jednomyślności

Pomimo ambitnych planów PPL, realizacja przejęcia napotyka na istotne przeszkody formalne. Jedną z nich jest obowiązująca zasada jednomyślności w podejmowaniu decyzji przez udziałowców spółki zarządzającej lotniskiem. Oznacza to, że każda decyzja wymaga zgody wszystkich właścicieli udziałów – nawet tych posiadających najmniejsze pakiety, takich jak np. samorząd Nowego Dworu Mazowieckiego, który w chwili obecnej jest właścicielem 4,26 procenta udziałów.

 

Danił zaznaczył, że zasada jednomyślności była niegdyś narzędziem ochrony przed potencjalnym wrogim przejęciem. W przeszłości PPL było oskarżane o działania zmierzające do zamknięcia Modlina oraz wstrzymywanie inwestycji na Lotnisku Chopina. Jednak według Daniła obecna sytuacja jest diametralnie inna – PPL dąży do rozwoju infrastruktury lotniczej, a nie jej ograniczania. - Dziś zasada jednomyślności blokuje potrzebne inwestycje. PPL jest silnym inwestorem, który chce rozwijać infrastrukturę lotniczą w Polsce – dodał na łamach Money.pl Danił.

Reklama

 

Znaczenie Modlina dla Mazowsza i Polski

Lotnisko Warszawa-Modlin odgrywa istotną rolę w systemie transportowym Mazowsza i północno-wschodniej Polski. Położone 33 kilometrów na północny zachód od centrum Warszawy obsługuje głównie tanie linie lotnicze, z Ryanairem jako kluczowym partnerem. Modlin przyciąga pasażerów nie tylko z Warszawy, ale także z takich miast jak Legionowo, Płońsk, Ciechanów czy Płock. Jego znaczenie wzrosło również dzięki poprawie infrastruktury drogowej, w tym budowie drogi ekspresowej S7 oraz planowanej północnej obwodnicy Warszawy.

Reklama

 

Marcin Danił podkreślił również historyczne znaczenie Modlina dla PPL. - To lotnisko nie powstało na złość Polskim Portom Lotniczym, ale z ich inicjatywy. Już wtedy wykonano bardzo dokładne analizy wskazujące na jego potencjał – powiedział w rozmowie ze wskazanym portalem.

 

Wyzwania finansowe i potencjał rozwojowy

Pomimo obsługi około 3 milionów pasażerów rocznie, lotnisko Warszawa-Modlin od lat zmaga się z problemami finansowymi i przynosi straty. Jednym z głównych argumentów przeciwko inwestycjom w ten port było jego uzależnienie od jednego przewoźnika – Ryanaira – oferującego bardzo niskie stawki za korzystanie z infrastruktury. Jednak zdaniem Daniła, współpraca z Ryanairem miała również swoje jasne strony. - Tylko Ryanair mógł w tak krótkim czasie wygenerować 2–3 miliony pasażerów rocznie. Wiedzieliśmy też, że umowa z przewoźnikiem się skończy i będzie można ją przedłużyć na lepszych warunkach – wyjaśnił na internetowych łamach Money.pl.

Reklama

 

PPL widzi potencjał w dalszym rozwoju Modlina jako portu dedykowanego tanim liniom lotniczym. Wprowadzenie nowych inwestycji miałoby na celu poprawę infrastruktury oraz poszerzenie oferty dla pasażerów i przewoźników.

 

Przyszłość mazowieckiego systemu lotnisk

Plany PPL dotyczące przejęcia kontroli nad Modlinem wpisują się w szerszą strategię rozwoju sieci lotnisk na Mazowszu. Celem jest stworzenie spójnego systemu obejmującego Lotnisko Chopina jako główny port międzynarodowy oraz Modlin i Radom jako uzupełniające porty regionalne. Jednak realizacja tych planów wymaga nie tylko przezwyciężenia barier formalnych, takich jak zasada jednomyślności, ale również uzyskania zgody pozostałych udziałowców i wypracowania wspólnej wizji przyszłości Modlina. - Chodzi o synergię, a nie kanibalizację ruchu, spójny plan i kompleksową ofertę – zarówno dla pasażerów, jak i dla przewoźników - zaznaczył w rozmowie z Money.pl Marcin Danił.

Reklama

 

Historia lotniska Warszawa-Modlin sięga 1937 r., kiedy to powstało jako port wojskowy. W 2000 r. zostało przekazane AMW przez Ministerstwo Obrony Narodowej, a w 2012 r. rozpoczęło działalność jako port cywilny. Dziś lotnisko obsługuje głównie tanie linie lotnicze i ma potencjał do dalszego rozwoju. Rozwój Modlina mógłby odciążyć Lotnisko Chopina w Warszawie oraz przyczynić się do wzrostu ruchu pasażerskiego w regionie. Jednak przyszłość portu zależy od współpracy wszystkich wspólników oraz znalezienia odpowiednich rozwiązań inwestycyjnych.

Reklama

 

 

Źródło: Money.pl

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/02/2026 14:59
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriernowodworski.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości