W niedzielę, 2 listopada po godz. 14 strażacy interweniowali na jednej z posesji w Pomiechówku, gdzie do głębokiej studni wpadł kot. Strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu do ratownictwa wysokościowego.
Informację o zwierzęciu potrzebującym pomocy na terenie Pomiechówka służby ratownicze odebrały o godz. 14:21. - Na miejsce zadysponowano łącznie dwa zastępy straży pożarnej z JRG Nowy Dwór Mazowiecki i OSP Pomiechówek. - poinformował Kurier Nowodworski kapitan Paweł Plagowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Dworze Mazowieckim.
Po przybyciu służb ratowniczych na miejsce zdarzenia okazało się, że na posesji przy ulicy Topolowej mały kot wpadł do głębokiej na 12 metrów studni. Początkowo strażacy próbowali wyciągnąć zwierzę spuszczając na linie pojemnik, do którego mieli nadzieję, że kot wejdzie. Niestety działania te nie przyniosły efektu, dlatego zdecydowano się na bardziej specjalistyczne działania.
Strażacy nad studnią rozstawili trójnóg, a następnie jeden z nich wyposażony w specjalistyczny sprzęt do ratownictwa wysokościowego został opuszczony na linie na dno studni. - Strażak, który został opuszczony w aparacie ochrony dróg oddechowych na dno studni, złapał kotka i razem bezpiecznie zostali wyciągnięci na powierzchnię. - przekazali w mediach społecznościowych druhowie z OSP Pomiechówek. Kot został następnie przekazany obecnemu na miejscu właścicielowi. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń w czasie powyższej akcji. Służby ratownicze zakończyły swoje działania na posesji w Pomiechówku o godz. 16:20.
fot. JRG Nowy Dwór Mazowiecki/OSP Pomiechówek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Komentarze