Nowodworskie policja wraz z prokuraturą ustalają wszystkie okoliczności śmierci 53-letniego Ukraińca, do której doszło na skutek pożaru przyczepy kempingowej, w której spał mężczyzna. Do tego tragicznego zdarzenia doszło w środę, 8 kwietnia 2026 r. w nocy we wsi Nowy Wilków w gminie Leoncin.
W nocy z 7 na 8 kwietnia 2026 r. we wsi Nowy Wilków, położonej w gminie Leoncin, doszło do tragicznego zdarzenia. Kilkanaście minut po północy wybuchł pożar w przyczepie kempingowej, w której spał mężczyzna. Pomimo szybkiej interwencji służb ratunkowych, jego życia nie udało się uratować.
Do akcji gaśniczej przystąpiły jednostki Państwowej Straży Pożarnej (PSP) z Nowego Dworu Mazowieckiego oraz Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP) z Wilkowa i Leoncina. Po przybyciu na miejsce zdarzenia strażacy zastali przyczepę w płomieniach. W trakcie działań ratowniczych wewnątrz pojazdu znaleziono nieprzytomnego mężczyznę. Natychmiast rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową, jednak mimo wysiłków strażaków oraz załogi ratownictwa medycznego, która również dotarła na miejsce, mężczyzna zmarł.
Na miejscu zdarzenia pracowali także funkcjonariusze nowodworskiej policji oraz prokuratura, która wszczęła śledztwo mające na celu ustalenie przyczyn i okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Z informacji przekazanych przez służby wynika, że ofiarą pożaru był 53-letni Ukrainiec. Denat najprawdopodobniej spał w przyczepie, gdy wybuchł ogień. Obecnie trwają czynności mające wyjaśnić, co mogło doprowadzić do tak dramatycznego finału.
Decyzją Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim, ciało 53-letniego Ukraińca w najbliższym czasie poddane zostanie sekcji zwłok, która pomoże ustalić śledczym przyczyny zgonu tego mężczyzny. W terenie przeprowadzone również zostaną oględziny z udziałem biegłego wyspecjalizowanego w sprawach pożarnictwa.
Ostateczne wnioski będzie można wyciągnąć dopiero po zakończeniu szczegółowych badań biegłych oraz analizie zebranego materiału dowodowego.
Zdjęcia: KP PSP w Nowym Dworze Mazowieckim/Facebook
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Komentarze