Policji nie udało się ustalić i zatrzymać osoby odpowiedzialnej za podpalenia kontenerów na odpady na Osiedlu Młodych w Nowym Dworze Mazowieckim, do których doszło pod koniec października br. Policjanci umorzyli postępowanie z powodu niewykrycia sprawcy.
Przypomnijmy, że 22 października br. między godziną 01:30 a 05:00 nowodworscy strażacy odebrali aż cztery zgłoszenia o pożarach w wiatach śmietnikowych przy ulicy: Generała Władysława Sikorskiego na wysokości numeru 4, Szarych Szeregów na wysokości numeru 2, Rotmistrza Witolda Pileckiego przy numerze 62 oraz Rotmistrza Witolda Pileckiego na wysokości numeru 21. Za każdym razem strażacy po przybyciu na miejsce gasili pożary kontenerów na odpady. W wyniku powyższych zdarzeń spłonęło pięć plastikowych kontenerów na odpady o pojemności 1100 l. Straty można liczyć w tysiącach złotych. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń podczas akcji gaśniczych. Dzięki szybkim reakcjom strażaków ogień nie zdążył rozprzestrzenić na zaparkowane w pobliżu samochody oraz sąsiednie budynki.
Jeszcze tego samego dnia (22 października) powyższą sprawą zajęli się funkcjonariusze Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego nowodworskiej komendy policji. Z informacji przekazanych przez kom. Joannę Wielochę, oficer prasową KPP w Nowym Dworze Mazowieckim wynika, że nowodworscy policjanci wyjaśniali uszkodzenie sześciu pojemników na odpady, a straty oceniono na około 4 tys. zł. Mundurowi prowadzili swoje czynności pod kątem zniszczenia mienia. Zgodnie z art. 288 Kodeksu karnego za zniszczenie cudzej rzeczy może grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Redakcja Kuriera Nowodworskiego postanowiła dopytać w nowodworskiej komendzie czy policjantom udało się ustalić sprawcę podpaleń na Osiedlu Młodych. We wtorek (9 grudnia) komisarz Joanna Wielocha, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim poinformowała w rozmowie telefonicznej reportera Kuriera Nowodworskiego, że postępowanie w powyższej sprawie było prowadzone od 22 października przez funkcjonariuszy Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego nowodworskiej komendy.
Pomimo działań mundurowych i sprawdzenia miejsc, gdzie doszło do pożarów oraz zabezpieczenia nagrań z pobliskich monitoringów nie udało się wykryć ani ustalić osób związany z podpaleniami. Jak przekazała oficer prasowa KPP w Nowym Dworze Mazowieckim powyższe postępowanie zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawcy lub sprawców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Komentarze