Niepokojące zachowanie dzika, który pojawił się na Osiedlu Dębowy Park w Nowym Dworze Mazowieckim, wzbudziło obawy o możliwość wystąpienia groźnych chorób zakaźnych. Dziś jednak wiadomo już, że najczarniejszy scenariusz się nie potwierdził – przeprowadzone badania wykluczyły m.in. ASF, klasyczny pomór świń oraz wściekliznę.
Przypomnijmy, że 25 marca br. rano na terenie Osiedla Dębowy Park w Nowym Dworze Mazowieckim pojawił się duży dzik, który miał problemy z poruszaniem się, a z pyska ciekł mu niezidentyfikowany płyn i piana. Na miejscu interweniowali funkcjonariusze Straży Miejskiej i pracownicy Powiatowego Inspektoratu Weterynarii. Ostatecznie Powiatowy Lekarz Weterynarii po potwierdzeniu złego stanu zwierzęcia podjął decyzję o odstrzale dzika zgodnie z obowiązującymi przepisami. Dokonał tego łowczy zrzeszony w Polskim Związku Łowieckim na zlecenie właśnie Powiatowego Lekarza Weterynarii.
Przedstawiciele nowodworskiego ratusza po całym zdarzeniu zaapelowali do mieszkańców o zachowanie ostrożności i nie zbliżanie się do dzikich zwierząt. W przypadku ich zauważenia należy skontaktować się ze Strażą Miejską pod numerem telefonu 986.
Nowodworscy urzędnicy przypominają również o kilku prostych zasadach w przypadku spotkania z m.in. z dzikiem:
nie zbliżaj się i nie próbuj karmić,
nie krzycz, oddal się powoli w innym kierunku,
trzymaj psa zawsze na smyczy,
nie przeganiaj dzika w stronę zabudowań i miejsc bez ucieczki,
nie pozostawiaj odpadków i resztek jedzenia w łatwo dostępnych miejscach,
nie dokarmiaj zwierząt w miejscach publicznych,
zadbaj by ogrodzenie twojej posesji było zamknięte,
zastosuj środki odstraszające dzikie zwierzęta.
Jak poinformował naszego reportera w rozmowie telefonicznej 2 kwietnia br. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Nowym Dworze Mazowieckim, Maciej Wierzchoń, przeprowadzone badania wykluczyły u zastrzelonego dzika obecność wirusa Afrykańskiego Pomoru Świń (ASF) oraz Klasycznego Pomoru Świń (SCF). Wykluczona została również wścieklizna w przypadku tego osobnika. Ogólnie nie stwierdzono choroby zakaźnej u powyższego dzika.
Jak dodał Maciej Wierzchoń zastrzelony dzik mógł przytruć się jakąś trutką na gryzonie, jednak jak podkreśla Powiatowy Lekarz Weterynarii w tamtej sytuacji (m.in. toczenie piany z ryja) były wszystkie przesłanki do tego, żeby odstrzelić tego osobnika i trzeba było tak uczynić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze