Reklama

Podjechał samochodem pod nowodworskie schronisko i wyrzucił 11 szczeniaczków w kartonach

13/03/2024 18:58

Pracownik schroniska przy ul. Leśnej w Nowym Dworze Mazowieckim zauważył dzisiaj nad ranem dwa podrzucone kartony pod bramą. Jak się okazało, w środku nie znajdowała się karma czy akcesoria dla zwierząt, ale 11 szczeniąt. Były wystraszone, zmarznięte, mokre i zbyt wcześnie oderwane od matki. Około 2-miesięczne szczeniaki czekają teraz na nowe i kochające domy.

Sytuację uchwyciły kamery nowodworskiego schroniska, które o godz. 3:40 zarejestrowały białą toyotę dostawczą. Nieznany sprawca podrzucił pod bramą od strony wybiegów dla psów dwa kartonowe pudła. Jak się okazało, w środku nie znajdowała się karma czy akcesoria dla zwierząt, ale 11 szczeniąt. Wychłodzone, mokre i przerażone maleństwa zauważył tuż po godz. 5 pracownik schroniska.

Reklama

Oderwane od matki około 2-miesięczne szczenięta przeraźliwie piszczały. Natychmiast zaopiekowali się nimi pracownicy schroniska prowadzonego przez Fundację Przyjaciół Braci Mniejszych. Opublikowali na swoim facebookowym profilu post i zapowiedzieli, że sprawa zostanie zgłoszona na policję.

Niektórzy internauci w swoich komentarzach próbowali usprawiedliwiać zachowanie sprawcy, argumentując, że lepiej, iż porzucono szczeniaki pod schroniskiem, niż w lesie. O tym, że porzucenie zwierzęcia jest nieodpowiedzialnym i okrutnym zachowaniem, niezależnie od miejsca, w którym się to dzieje opowiada nam Iwona Kowalik, prezes Fundacji Przyjaciele Braci Mniejszych.

Reklama

Nie można usprawiedliwiać bezmyślności właściciela suczki, który zamiast ją wysterylizować, dopuścił do tego, że suka się oszczeniła i te szczenięta trafiły do schroniska. Ich los jest teraz pod znakiem zapytania. Są odebrane od matki i zestresowane. My też nie wiemy, czy były szczepione, dlatego jest duże prawdopodobieństwo, że mogą zachorować. Co jeżeli sytuacja się powtórzy i suczka znów oszczeni? Właściciel znów podrzuci szczeniaki pod schronisko? Powinniśmy walczyć z bezdomnością zwierząt, a nie je rozmnażać i podrzucać pod schronisko. Trzeba być odpowiedzialnym – podkreśla Kowalik.

Jak dodaje, teraz przed szczeniakami komplet szczepień na choroby zakaźne. Po wykonaniu tych czynności będą gotowe do adopcji. Pracownicy i wolontariusze schroniska będą szukali dla nich odpowiedzialnych opiekunów. Nie tylko dla tych porzuconym szczeniąt, bo warto zaznaczyć, że w nowodworskim schronisku obecnie przebywają 353 psy i 8 kotów, które czekają na nowy, kochający dom.

Reklama

Wszystkie osoby zainteresowane adopcją czworonoga proszone są o kontakt pod numerem telefonu: 795 845 242 lub pod adresem mailowym: [email protected].

fot. Fundacja Przyjaciele Braci Mniejszych/FB

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriernowodworski.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości