Korki i przeciążone skrzyżowania to dziś jeden z największych problemów komunikacyjnych w Nowym Dworze Mazowieckim. Miasto mierzy się z utrudnieniami w ruchu drogowym, które są wynikiem prowadzonych równolegle inwestycji drogowych w regionie. Samorząd podejmuje działania mające na celu złagodzenie skutków zwiększonego natężenia ruchu, w tym rozmowy z zarządcami dróg oraz działania wspierające funkcjonowanie komunikacji miejskiej.
Zatory drogowe w Nowym Dworze Mazowieckim znacznie się nasiliły w ostatnim czasie. Ich główną przyczyną są remonty prowadzone w okolicznych gminach i na drogach krajowych, które kierują zwiększony ruch przez miasto.
Trzy główne źródła problemów to:
Jak podkreśla Burmistrz, skutki tych działań są dotkliwe:
- Temat korków w naszym mieście jest dziś jednym z najbardziej palących i frustrujących. Sam, kiedy poruszam się po Nowym Dworze Mazowieckim, odczuwam to każdego dnia — stojąc razem z Wami na światłach czy zatłoczonych skrzyżowaniach, a przede wszystkim w kierunku, jak i na samym moście narwianym. Z pewnością zauważyliście, że w ostatnim czasie korki są jeszcze większe niż zazwyczaj. - komunikuje Sosiński.
Problem szczególnie dotyczy mostu na Narwi, który – zdaniem Burmistrza – jest dziś wykorzystywany niezgodnie ze swoim przeznaczeniem:
- Niestety ostatnie propozycje Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie rozwiązania problemu wyczerpanej przepustowości ronda skupiają się na ruchu tranzytowym, a nie na potrzebach nas - mieszkańców miasta. Nie ma mojej zgody na traktowanie mostu jako ciągu tranzytowego. Kilka kilometrów obok miasta przebiega ekspresowa „siódemka”, która jest przystosowana do tak ogromnego ruchu i to ona powinna stanowić naturalny ciąg tranzytowy. - podkreśla Burmistrz.
Samorząd Nowego Dworu złożył niedawno odwołanie od decyzji pozwalającej na budowę dwóch rond w rejonie ul. Żołnierzy Września, realizowaną wspólnie przez GDDKiA i Gminę Pomiechówek. Obawy dotyczą również możliwego przeniesienia ruchu na ulice Modlina Starego, m.in. ul. Kopernika, co dodatkowo obciąży lokalną infrastrukturę. Burmistrz dodaje, że propozycje alternatywne miasta nie zostały w ogóle uwzględnione przez inwestorów.
Według Burmistrza:
- W ostatnim czasie złożyliśmy odwołanie od decyzji, która zezwalała na inwestycję drogową realizowaną przez GDDKiA i Gminę Pomiechówek na ul. Żołnierzy Września. Trwają tam prace przygotowawcze, a niebawem w okolicach ul. Jana Pawła II oraz na łuku pomiędzy ul. Lipową i Współczesną mają powstać dwa ronda. Jest to inwestycja dla nas całkowicie niezrozumiała. Naszym zdaniem, w sposób znaczący przyczyni się do kolejnych zatorów drogowych - tym razem właśnie na ul. Żołnierzy Września, co wielu kierowców zachęci do przejazdu wprost przez Modlin Stary (ul. Kopernika). Niestety nasze opinie, jak i propozycje przyjęcia innych rozwiązań nie zostały w żadnym zakresie wzięte pod uwagę. - komunikuje.
Władze zapowiadają kolejne spotkania z zarządcami dróg jeszcze we wrześniu. Ich celem jest wypracowanie rozwiązań tymczasowych, które pozwolą złagodzić obecne problemy.
- Wierzę, że wraz z moimi współpracownikami i doradcą społecznym, Jackiem Adamem Kowalskim, jesteśmy w stanie zaproponować zarządcom rozwiązanie problemu w sposób doraźny. Jego ceną nie może być odcięcie części mieszkańców od najkrótszej i najdogodniejszej drogi do domu oraz konieczność kolejnej reorganizacji systemu Nowodworskiej Komunikacji Autobusowej. Niestety takie są właśnie propozycje przedstawione przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.
Zatory drogowe wpływają również na punktualność kursów autobusów miejskich. Opóźnienia są stale monitorowane, a miasto – we współpracy z przewoźnikiem – wprowadza działania mające na celu ich ograniczenie.
Mimo trudnej sytuacji, miasto nie rezygnuje z rozwoju komunikacji publicznej. Zwiększono częstotliwość kursów na popularnych trasach, a pasażerowie mogą korzystać z aplikacji Time4BUS, pokazującej aktualne położenie autobusu w czasie rzeczywistym.
Burmistrz apeluje do mieszkańców, by – w miarę możliwości – korzystali z miejskiej komunikacji. To rozwiązanie, które nie tylko odciąża drogi, ale też może przyspieszyć codzienne dojazdy:
- Jeden pełny autobus to prawie sto samochodów na drogach mniej.
Korki w Nowym Dworze Mazowieckim to efekt skumulowanych remontów drogowych w regionie, które kierują nadmierny ruch przez centrum miasta. Władze zapowiadają dalsze rozmowy z zarządcami dróg oraz działania mające na celu rozwój transportu publicznego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oto kabaretowe streszczenie artykułu o korkach w Nowym Dworze Mazowieckim – 15 zdań z przymrużeniem oka: --- 1. Nowy Dwór Mazowiecki tonie w korkach, a burmistrz tonie razem z mieszkańcami – przynajmniej według własnych słów, bo też stoi „na światłach”. 2. Główna przyczyna paraliżu drogowego? S7, Zegrze, Dębe – czyli „święta trójca” remontów, która zafundowała miastu motoryzacyjne sudoku. 3. Jak ktoś zapyta, czemu stoimy w miejscu – odpowiedź brzmi: bo wszyscy jadą przez Nowy Dwór, nawet jak nie chcą. 4. Most na Narwi pełni teraz funkcję „autostrady widokowej” – wszyscy nim jadą, ale nikt nie wie, czemu. 5. GDDKiA chce, żeby jeszcze więcej aut przejeżdżało przez miasto – mieszkańcy chcą czegoś odwrotnego, czyli… spokoju. 6. W ramach buntu miasto złożyło odwołanie od budowy dwóch rond – ponoć rondo to nowy sposób na zrobienie korka w kształcie okręgu. 7. Burmistrz mówi: „Nie zgadzam się na traktowanie mostu jak objazdu”, ale niestety most nie słucha. 8. Alternatywy? Były, ale nikt ich nie wziął pod uwagę – pewnie zgubiły się w korku. 9. Zamiast pomocy, władze dostały od GDDKiA gotowy przepis na korkowy bigos. 10. Autobusy też stoją – czasem dłużej niż tramwaje w mieście bez torów. 11. Komunikacja miejska niby działa, ale punktualność to już bardziej legenda miejska niż fakt. 12. Jest aplikacja Time4BUS – pokazuje, gdzie jest autobus… zazwyczaj za tobą, w tym samym korku. 13. Burmistrz zachęca do jazdy autobusem, ale sam chyba jeździ czymś, co ma sygnał dźwiękowy i klimatyzację. 14. Miasto obiecuje rozmowy, propozycje i „działania doraźne” – co zwykle znaczy „poczekajmy, aż się samo rozwiąże”. 15. A mieszkańcy? Modlą się, by dzieci zdążyły do szkoły, a oni sami – do pracy przed emeryturą. --- A teraz **kilka poważniejszych pytań**, które warto zadać władzom miasta: ### ???? Co miasto *naprawdę* zrobiło, żeby zmniejszyć korki? * Poza spotkaniami, odwołaniami i obwinianiem GDDKiA – czy wprowadzono tymczasową sygnalizację świetlną, objazdy lokalne, patrole kierowania ruchem? * Zwiększenie kursów autobusów i aplikacja to miły gest, ale czy to realna alternatywa dla kierowców? ### ???? Czy brak przedszkoli i żłobków w rejonach z największą liczbą dzieci **nie generuje więcej korków** niż remonty w innych powiatach? * Czy rodzice nie muszą wozić dzieci przez całe miasto, bo najbliższe przedszkole jest... w sąsiedniej gminie? * Może korki rano to nie „tranzyt”, tylko „tata i mama w misji specjalnej: dowieźć dziecko i nie spóźnić się do roboty”. ### ???? Czy brak współpracy z komunikacją z Legionowa, Zakroczymia i Pomiechówka **nie pogłębia problemu**? * Gdyby autobusy regionalne i miejskie miały wspólny bilet, rozkład i przystanki przesiadkowe – może więcej ludzi zostawiłoby auta w domu? * Czy naprawdę tak trudno usiąść z sąsiadami do stołu i zaplanować wspólną komunikację? ### ???????? I najważniejsze: **Dlaczego burmistrz i radni nie dają przykładu**, przesiadając się do autobusów? * Chcesz przekonać mieszkańców do komunikacji? To zrób to najpierw sam – dzień bez samochodu w ratuszu, challenge dla radnych, „rowerowa środa”! * Kiedy ostatni raz któryś z decydentów jechał Nowodworską Komunikacją Autobusową *nie po to, żeby przeciąć wstęgę*? --- Jeśli chcesz, mogę pomóc Ci stworzyć oficjalne pytania do Rady Miasta albo petycję w tej sprawie. Chcesz iść z tym dalej?
Oto kabaretowe streszczenie artykułu o korkach w Nowym Dworze Mazowieckim – 15 zdań z przymrużeniem oka: --- 1. Nowy Dwór Mazowiecki tonie w korkach, a burmistrz tonie razem z mieszkańcami – przynajmniej według własnych słów, bo też stoi „na światłach”. 2. Główna przyczyna paraliżu drogowego? S7, Zegrze, Dębe – czyli „święta trójca” remontów, która zafundowała miastu motoryzacyjne sudoku. 3. Jak ktoś zapyta, czemu stoimy w miejscu – odpowiedź brzmi: bo wszyscy jadą przez Nowy Dwór, nawet jak nie chcą. 4. Most na Narwi pełni teraz funkcję „autostrady widokowej” – wszyscy nim jadą, ale nikt nie wie, czemu. 5. GDDKiA chce, żeby jeszcze więcej aut przejeżdżało przez miasto – mieszkańcy chcą czegoś odwrotnego, czyli… spokoju. 6. W ramach buntu miasto złożyło odwołanie od budowy dwóch rond – ponoć rondo to nowy sposób na zrobienie korka w kształcie okręgu. 7. Burmistrz mówi: „Nie zgadzam się na traktowanie mostu jak objazdu”, ale niestety most nie słucha. 8. Alternatywy? Były, ale nikt ich nie wziął pod uwagę – pewnie zgubiły się w korku. 9. Zamiast pomocy, władze dostały od GDDKiA gotowy przepis na korkowy bigos. 10. Autobusy też stoją – czasem dłużej niż tramwaje w mieście bez torów. 11. Komunikacja miejska niby działa, ale punktualność to już bardziej legenda miejska niż fakt. 12. Jest aplikacja Time4BUS – pokazuje, gdzie jest autobus… zazwyczaj za tobą, w tym samym korku. 13. Burmistrz zachęca do jazdy autobusem, ale sam chyba jeździ czymś, co ma sygnał dźwiękowy i klimatyzację. 14. Miasto obiecuje rozmowy, propozycje i „działania doraźne” – co zwykle znaczy „poczekajmy, aż się samo rozwiąże”. 15. A mieszkańcy? Modlą się, by dzieci zdążyły do szkoły, a oni sami – do pracy przed emeryturą. --- A teraz **kilka poważniejszych pytań**, które warto zadać władzom miasta: ### ???? Co miasto *naprawdę* zrobiło, żeby zmniejszyć korki? * Poza spotkaniami, odwołaniami i obwinianiem GDDKiA – czy wprowadzono tymczasową sygnalizację świetlną, objazdy lokalne, patrole kierowania ruchem? * Zwiększenie kursów autobusów i aplikacja to miły gest, ale czy to realna alternatywa dla kierowców? ### ???? Czy brak przedszkoli i żłobków w rejonach z największą liczbą dzieci **nie generuje więcej korków** niż remonty w innych powiatach? * Czy rodzice nie muszą wozić dzieci przez całe miasto, bo najbliższe przedszkole jest... w sąsiedniej gminie? * Może korki rano to nie „tranzyt”, tylko „tata i mama w misji specjalnej: dowieźć dziecko i nie spóźnić się do roboty”. ### ???? Czy brak współpracy z komunikacją z Legionowa, Zakroczymia i Pomiechówka **nie pogłębia problemu**? * Gdyby autobusy regionalne i miejskie miały wspólny bilet, rozkład i przystanki przesiadkowe – może więcej ludzi zostawiłoby auta w domu? * Czy naprawdę tak trudno usiąść z sąsiadami do stołu i zaplanować wspólną komunikację? ### ???????? I najważniejsze: **Dlaczego burmistrz i radni nie dają przykładu**, przesiadając się do autobusów? * Chcesz przekonać mieszkańców do komunikacji? To zrób to najpierw sam – dzień bez samochodu w ratuszu, challenge dla radnych, „rowerowa środa”! * Kiedy ostatni raz któryś z decydentów jechał Nowodworską Komunikacją Autobusową *nie po to, żeby przeciąć wstęgę*? --- Jeśli chcesz, mogę pomóc Ci stworzyć oficjalne pytania do Rady Miasta albo petycję w tej sprawie. Chcesz iść z tym dalej?
Korki były, są i będą przez rondo przy Modlinie. To nie wina remontów tylko kierowców którzy prawo jazdy znaleźli w chipsach.
Zlikwidować rondo na końcu Mostu Narwanego i korki znikną



Oto kabaretowe streszczenie artykułu o korkach w Nowym Dworze Mazowieckim – 15 zdań z przymrużeniem oka: --- 1. Nowy Dwór Mazowiecki tonie w korkach, a burmistrz tonie razem z mieszkańcami – przynajmniej według własnych słów, bo też stoi „na światłach”. 2. Główna przyczyna paraliżu drogowego? S7, Zegrze, Dębe – czyli „święta trójca” remontów, która zafundowała miastu motoryzacyjne sudoku. 3. Jak ktoś zapyta, czemu stoimy w miejscu – odpowiedź brzmi: bo wszyscy jadą przez Nowy Dwór, nawet jak nie chcą. 4. Most na Narwi pełni teraz funkcję „autostrady widokowej” – wszyscy nim jadą, ale nikt nie wie, czemu. 5. GDDKiA chce, żeby jeszcze więcej aut przejeżdżało przez miasto – mieszkańcy chcą czegoś odwrotnego, czyli… spokoju. 6. W ramach buntu miasto złożyło odwołanie od budowy dwóch rond – ponoć rondo to nowy sposób na zrobienie korka w kształcie okręgu. 7. Burmistrz mówi: „Nie zgadzam się na traktowanie mostu jak objazdu”, ale niestety most nie słucha. 8. Alternatywy? Były, ale nikt ich nie wziął pod uwagę – pewnie zgubiły się w korku. 9. Zamiast pomocy, władze dostały od GDDKiA gotowy przepis na korkowy bigos. 10. Autobusy też stoją – czasem dłużej niż tramwaje w mieście bez torów. 11. Komunikacja miejska niby działa, ale punktualność to już bardziej legenda miejska niż fakt. 12. Jest aplikacja Time4BUS – pokazuje, gdzie jest autobus… zazwyczaj za tobą, w tym samym korku. 13. Burmistrz zachęca do jazdy autobusem, ale sam chyba jeździ czymś, co ma sygnał dźwiękowy i klimatyzację. 14. Miasto obiecuje rozmowy, propozycje i „działania doraźne” – co zwykle znaczy „poczekajmy, aż się samo rozwiąże”. 15. A mieszkańcy? Modlą się, by dzieci zdążyły do szkoły, a oni sami – do pracy przed emeryturą. --- A teraz **kilka poważniejszych pytań**, które warto zadać władzom miasta: ### ???? Co miasto *naprawdę* zrobiło, żeby zmniejszyć korki? * Poza spotkaniami, odwołaniami i obwinianiem GDDKiA – czy wprowadzono tymczasową sygnalizację świetlną, objazdy lokalne, patrole kierowania ruchem? * Zwiększenie kursów autobusów i aplikacja to miły gest, ale czy to realna alternatywa dla kierowców? ### ???? Czy brak przedszkoli i żłobków w rejonach z największą liczbą dzieci **nie generuje więcej korków** niż remonty w innych powiatach? * Czy rodzice nie muszą wozić dzieci przez całe miasto, bo najbliższe przedszkole jest... w sąsiedniej gminie? * Może korki rano to nie „tranzyt”, tylko „tata i mama w misji specjalnej: dowieźć dziecko i nie spóźnić się do roboty”. ### ???? Czy brak współpracy z komunikacją z Legionowa, Zakroczymia i Pomiechówka **nie pogłębia problemu**? * Gdyby autobusy regionalne i miejskie miały wspólny bilet, rozkład i przystanki przesiadkowe – może więcej ludzi zostawiłoby auta w domu? * Czy naprawdę tak trudno usiąść z sąsiadami do stołu i zaplanować wspólną komunikację? ### ???????? I najważniejsze: **Dlaczego burmistrz i radni nie dają przykładu**, przesiadając się do autobusów? * Chcesz przekonać mieszkańców do komunikacji? To zrób to najpierw sam – dzień bez samochodu w ratuszu, challenge dla radnych, „rowerowa środa”! * Kiedy ostatni raz któryś z decydentów jechał Nowodworską Komunikacją Autobusową *nie po to, żeby przeciąć wstęgę*? --- Jeśli chcesz, mogę pomóc Ci stworzyć oficjalne pytania do Rady Miasta albo petycję w tej sprawie. Chcesz iść z tym dalej?
Oto kabaretowe streszczenie artykułu o korkach w Nowym Dworze Mazowieckim – 15 zdań z przymrużeniem oka: --- 1. Nowy Dwór Mazowiecki tonie w korkach, a burmistrz tonie razem z mieszkańcami – przynajmniej według własnych słów, bo też stoi „na światłach”. 2. Główna przyczyna paraliżu drogowego? S7, Zegrze, Dębe – czyli „święta trójca” remontów, która zafundowała miastu motoryzacyjne sudoku. 3. Jak ktoś zapyta, czemu stoimy w miejscu – odpowiedź brzmi: bo wszyscy jadą przez Nowy Dwór, nawet jak nie chcą. 4. Most na Narwi pełni teraz funkcję „autostrady widokowej” – wszyscy nim jadą, ale nikt nie wie, czemu. 5. GDDKiA chce, żeby jeszcze więcej aut przejeżdżało przez miasto – mieszkańcy chcą czegoś odwrotnego, czyli… spokoju. 6. W ramach buntu miasto złożyło odwołanie od budowy dwóch rond – ponoć rondo to nowy sposób na zrobienie korka w kształcie okręgu. 7. Burmistrz mówi: „Nie zgadzam się na traktowanie mostu jak objazdu”, ale niestety most nie słucha. 8. Alternatywy? Były, ale nikt ich nie wziął pod uwagę – pewnie zgubiły się w korku. 9. Zamiast pomocy, władze dostały od GDDKiA gotowy przepis na korkowy bigos. 10. Autobusy też stoją – czasem dłużej niż tramwaje w mieście bez torów. 11. Komunikacja miejska niby działa, ale punktualność to już bardziej legenda miejska niż fakt. 12. Jest aplikacja Time4BUS – pokazuje, gdzie jest autobus… zazwyczaj za tobą, w tym samym korku. 13. Burmistrz zachęca do jazdy autobusem, ale sam chyba jeździ czymś, co ma sygnał dźwiękowy i klimatyzację. 14. Miasto obiecuje rozmowy, propozycje i „działania doraźne” – co zwykle znaczy „poczekajmy, aż się samo rozwiąże”. 15. A mieszkańcy? Modlą się, by dzieci zdążyły do szkoły, a oni sami – do pracy przed emeryturą. --- A teraz **kilka poważniejszych pytań**, które warto zadać władzom miasta: ### ???? Co miasto *naprawdę* zrobiło, żeby zmniejszyć korki? * Poza spotkaniami, odwołaniami i obwinianiem GDDKiA – czy wprowadzono tymczasową sygnalizację świetlną, objazdy lokalne, patrole kierowania ruchem? * Zwiększenie kursów autobusów i aplikacja to miły gest, ale czy to realna alternatywa dla kierowców? ### ???? Czy brak przedszkoli i żłobków w rejonach z największą liczbą dzieci **nie generuje więcej korków** niż remonty w innych powiatach? * Czy rodzice nie muszą wozić dzieci przez całe miasto, bo najbliższe przedszkole jest... w sąsiedniej gminie? * Może korki rano to nie „tranzyt”, tylko „tata i mama w misji specjalnej: dowieźć dziecko i nie spóźnić się do roboty”. ### ???? Czy brak współpracy z komunikacją z Legionowa, Zakroczymia i Pomiechówka **nie pogłębia problemu**? * Gdyby autobusy regionalne i miejskie miały wspólny bilet, rozkład i przystanki przesiadkowe – może więcej ludzi zostawiłoby auta w domu? * Czy naprawdę tak trudno usiąść z sąsiadami do stołu i zaplanować wspólną komunikację? ### ???????? I najważniejsze: **Dlaczego burmistrz i radni nie dają przykładu**, przesiadając się do autobusów? * Chcesz przekonać mieszkańców do komunikacji? To zrób to najpierw sam – dzień bez samochodu w ratuszu, challenge dla radnych, „rowerowa środa”! * Kiedy ostatni raz któryś z decydentów jechał Nowodworską Komunikacją Autobusową *nie po to, żeby przeciąć wstęgę*? --- Jeśli chcesz, mogę pomóc Ci stworzyć oficjalne pytania do Rady Miasta albo petycję w tej sprawie. Chcesz iść z tym dalej?
Korki były, są i będą przez rondo przy Modlinie. To nie wina remontów tylko kierowców którzy prawo jazdy znaleźli w chipsach.