Reklama

Audi przebiło ogrodzenie cmentarza przy Koźmińskiego i wjechało na jego teren

Głośny huk, zniszczone ogrodzenie i samochód, który po chwili znalazł się za cmentarnym murem. Tak wyglądały skutki niebezpiecznego zdarzenia, do którego doszło w Zakroczymiu. Kierowca audi stracił panowanie nad pojazdem, staranował ogrodzenie cmentarza przy ulicy Ojca Honorata Koźmińskiego i przejechał przez nie, wywołując alarm wśród służb ratunkowych. Na szczęście mimo groźnie wyglądającej kolizji kierujący nie odniósł obrażeń.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 21 czerwca 2026 r., kilka minut po godzinie 6 rano. Wczesnym rankiem na ulicy Ojca Honorata Koźmińskiego doszło do sytuacji, która mogła zakończyć się znacznie poważniejszymi konsekwencjami. Z nieustalonych dotąd przyczyn kierowca audi nagle utracił kontrolę nad samochodem. Pojazd zjechał z jezdni, a następnie z impetem uderzył w ogrodzenie cmentarza. Siła uderzenia była na tyle duża, że auto przebiło ogrodzenie i przejechało przez nie, zatrzymując się dopiero po pokonaniu przeszkody.

Potężny huk i natychmiastowa reakcja służb

Widok rozbitego ogrodzenia i samochodu znajdującego się poza jezdnią od razu wzbudził niepokój. Informacja o zdarzeniu błyskawicznie dotarła do służb ratunkowych, które zostały skierowane na miejsce. Do akcji ruszyli strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Dworze Mazowieckim oraz druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Zakroczymiu. Ratownicy zabezpieczyli miejsce kolizji i sprawdzili stan kierowcy. Choć uszkodzenia pojazdu i ogrodzenia wyglądały bardzo poważnie, okazało się, że mężczyzna prowadzący audi miał ogromne szczęście. Nie doznał żadnych obrażeń i nie było potrzeby transportowania go do szpitala.

Reklama

Auto zmiotło fragment ogrodzenia

Siła, z jaką samochód uderzył w ogrodzenie cmentarza, pozostawiła po sobie wyraźne ślady. Uszkodzona została infrastruktura znajdująca się przy drodze, a fragment ogrodzenia został zniszczony. Dla osób, które pojawiły się na miejscu już po zdarzeniu, widok był wymownym dowodem na to, jak niebezpieczna była ta sytuacja. Eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego podkreślają, że nawet chwila nieuwagi, nagłe zasłabnięcie, awaria techniczna lub niedostosowanie prędkości do warunków mogą doprowadzić do utraty kontroli nad pojazdem. W tym przypadku dokładna przyczyna nie jest jeszcze znana.

Policja ustala, co wydarzyło się na drodze

Wyjaśnieniem wszystkich okoliczności zajmują się policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim. Funkcjonariusze prowadzą czynności mające ustalić przebieg zdarzenia i odpowiedzieć na pytanie, dlaczego samochód nagle zjechał z jezdni. Pod uwagę brane są różne scenariusze. Śledczy będą sprawdzać między innymi stan techniczny audi, warunki panujące na drodze oraz inne czynniki, które mogły mieć wpływ na zachowanie kierowcy i tor jazdy pojazdu. Dopiero po zakończeniu prowadzonych czynności będzie można jednoznacznie wskazać przyczynę porannej kolizji.

Reklama

Utrudnienia dla kierowców

Działania ratownicze oraz zabezpieczanie miejsca zdarzenia spowodowały czasowe utrudnienia na ulicy Ojca Honorata Koźmińskiego. Przez około 20 minut ruch odbywał się z ograniczeniami, a kierowcy musieli zachować szczególną ostrożność i liczyć się z krótkimi opóźnieniami. Po zakończeniu działań strażaków oraz uprzątnięciu miejsca kolizji ruch został przywrócony do normalnego trybu.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/06/2026 09:01
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriernowodworski.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości