Reklama

Paraliż na torach pod Legionowem! Prawie 400 osób ewakuowanych w 38-stopniowym upale

Nikt nie ucierpiał, ale blisko 400 pasażerów musiało opuścić unieruchomione pociągi po awarii trakcji kolejowej. Dramatyczna akcja ratunkowa rozegrała się w skwarze sięgającym 38 stopni Celsjusza. Pasażerowie utknęli między stacjami, a służby przez wiele godzin walczyły z usunięciem awarii, która sparaliżowała ruch na jednej z najważniejszych linii kolejowych w regionie.

W niedzielę, 28 czerwca 2026 r., około południa doszło do poważnej awarii sieci trakcyjnej na linii kolejowej nr 9 pomiędzy Modlinem a Legionowem. Brak napięcia w sieci całkowicie sparaliżował ruch pociągów na obu torach. W efekcie dwa składy utknęły na szlaku, a setki pasażerów znalazły się w niezwykle trudnej sytuacji. Dopiero po godzinie 14.30 udało się przywrócić ruch po jednym torze.

Dramat w palącym słońcu

Największym wyzwaniem podczas akcji ratunkowej okazały się ekstremalne warunki pogodowe. Temperatura w cieniu dochodziła do 38 stopni Celsjusza, a pasażerowie przez dłuższy czas pozostawali w unieruchomionych wagonach. Strażacy musieli sprawnie przeprowadzić ewakuację, dbając jednocześnie o bezpieczeństwo podróżnych narażonych na działanie wysokiej temperatury. Na szczęście mimo trudnych warunków nikt nie odniósł obrażeń.

Reklama

Dwa pociągi utknęły na trasie

Jak poinformował kapitan Paweł Plagowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej (KP PSP) w Nowym Dworze Mazowieckim, pierwszy z unieruchomionych składów, jadący z Modlina do Warszawy, zatrzymał się w rejonie Stoczni Modlin. Z tego pociągu ewakuowano 80 osób. Znacznie większa akcja ratunkowa prowadzona była przy drugim składzie relacji Olsztyn – Kraków, który zatrzymał się przed stacją Modlin w Bronisławce. Ten pociąg opuściło aż 300 pasażerów. Łącznie ewakuowano 380 osób.

Awaria na obu torach

Przedstawiciele PKP Polskich Linii Kolejowych (PKP PLK) przekazali, że problemy pojawiły się najpierw na jednym torze o godzinie 11.12, a niespełna godzinę później awaria objęła również drugi tor. W efekcie ruch pomiędzy Legionowem a Modlinem został całkowicie wstrzymany. Do usuwania uszkodzeń skierowano dwa specjalistyczne pociągi sieciowe. Jeden wyruszył ze stacji Siedlce, drugi z Warszawy Wschodniej. Równocześnie na miejsce kierowano lokomotywy spalinowe, które pomagały odprowadzać unieruchomione składy z uszkodzonego odcinka.

Reklama

Wielkie utrudnienia dla pasażerów

Awaria wywołała poważne zakłócenia w kursowaniu pociągów dalekobieżnych i regionalnych. PKP Intercity poinformowało, że część składów na odcinku Legionowo – Nowy Dwór Mazowiecki była przeciągana lokomotywami spalinowymi. Przewoźnik ostrzegł również, że opóźnienia mogą przekraczać godzinę. Jeszcze po wznowieniu ruchu po jednym torze pasażerowie musieli liczyć się z dużymi utrudnieniami i zmianami w rozkładzie jazdy.

Kilka służb w jednej akcji

W działania zaangażowani byli strażacy z KP PSP w Nowym Dworze Mazowieckim, druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej Ratownictwo Wodne (OSP RW) w Nowym Dworze Mazowieckim oraz Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) w Pomiechówku. Na miejscu pracowali również policjanci z Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Nowym Dworze Mazowieckim.

Choć sytuacja wyglądała bardzo groźnie i przez kilka godzin całkowicie sparaliżowała ruch na jednej z najważniejszych linii kolejowych prowadzących do Warszawy, najważniejsza informacja jest taka, że wszyscy pasażerowie zostali bezpiecznie ewakuowani i nikt nie odniósł obrażeń.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/06/2026 18:56
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriernowodworski.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości