Nocna cisza została przerwana przez łunę ognia i dym unoszący się nad jedną z ulic Leoncina. Płomienie błyskawicznie objęły przyczepę gastronomiczną, która w krótkim czasie zamieniła się w pogorzelisko. Choć straty materialne są ogromne, najważniejsze jest to, że w zdarzeniu nikt nie został poszkodowany. Ogień całkowicie zniszczył przyczepę, a strażacy musieli prowadzić działania z zachowaniem szczególnej ostrożności, ponieważ wewnątrz znajdowała się butla z gazem.
W środę, 1 lipca 2026 r., około godziny 2 w nocy, przy ulicy Partyzantów w Leoncinie doszło do pożaru przyczepy gastronomicznej. Na miejsce natychmiast skierowano strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej (KP PSP) w Nowym Dworze Mazowieckim oraz druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) w Leoncinie. Do akcji zadysponowano również policjantów z Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Nowym Dworze Mazowieckim oraz pogotowie energetyczne. Cała interwencja trwała około godziny.
Kiedy pierwsze zastępy straży pożarnej dotarły na miejsce, sytuacja była już bardzo poważna. Przyczepa gastronomiczna była całkowicie objęta ogniem. Płomienie wydostawały się z jej wnętrza, a wysoka temperatura wskazywała, że pożar rozwijał się od pewnego czasu. Strażacy natychmiast przystąpili do działań gaśniczych. Najpierw zabezpieczyli teren, aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim obecnym i wyeliminować ryzyko rozprzestrzenienia się ognia. Następnie podali prądy wody, stopniowo opanowując żywioł, który w ciągu kilkunastu minut zdążył całkowicie zniszczyć przyczepę.
Akcja gaśnicza wymagała wyjątkowej ostrożności. W płonącej przyczepie znajdowała się butla z gazem propan-butan, która pod wpływem wysokiej temperatury mogła stanowić ogromne zagrożenie dla ratowników i okolicznych zabudowań. Strażacy po ugaszeniu głównych ognisk pożaru przystąpili do schładzania butli. Dzięki szybkim i profesjonalnym działaniom udało się wyeliminować ryzyko jej rozszczelnienia lub wybuchu. To był jeden z najważniejszych elementów całej akcji, ponieważ w pobliżu znajdował się pawilon gastronomiczny. Po zakończeniu gaszenia strażacy nie zakończyli jeszcze swojej pracy. Pogorzelisko zostało bardzo dokładnie sprawdzone przy użyciu kamery termowizyjnej. Urządzenie pozwoliło wykryć ewentualne ukryte zarzewia ognia, które mogłyby doprowadzić do ponownego wybuchu pożaru. Kontrola wykazała, że niebezpieczeństwo zostało całkowicie zażegnane. Dopiero wtedy strażacy mogli zakończyć działania i przekazać teren odpowiednim służbom.
Po pożarze z przyczepy gastronomicznej pozostała jedynie spalona konstrukcja. Ogień zniszczył ją doszczętnie, powodując poważne straty materialne. Na szczęście płomienie nie zdążyły przenieść się na znajdujący się w pobliżu pawilon gastronomiczny ani inne obiekty. Okoliczności wybuchu pożaru będą wyjaśniane przez odpowiednie służby. Policjanci wykonali niezbędne czynności na miejscu zdarzenia, a do działań zaangażowano również pogotowie energetyczne, które sprawdziło, czy pożar nie spowodował zagrożenia dla infrastruktury energetycznej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze